Pytania, które zarządy zadają zwykle po zaplanowaniu pierwszego etapu.
Zacząć od Microsoft Copilota dla pracowników czy od własnego agenta?
Jeśli większość pracy to poczta, dokumenty i spotkania, zacznij od Copilota dla wybranej grupy. Własny agent ma sens, gdy masz konkretny, powtarzalny proces wymagający danych z Twoich systemów. Jedno nie wyklucza drugiego, a agent zbudowany w Copilot Studio może działać wewnątrz Copilota.
Czy agent może sam podejmować decyzje, np. zatwierdzać płatności?
Technicznie tak, ale na start tego nie zalecamy. Lepiej, by agent przygotowywał decyzję, a człowiek ją zatwierdzał. Samodzielność rozszerzaj stopniowo, gdy pomiary pokażą mało błędów, i tylko tam, gdzie pomyłkę łatwo odwrócić.
Co zrobić, jeśli pracownicy już korzystają z narzędzi AI na własną rękę?
To częsta sytuacja i dobry punkt wyjścia, bo pokazuje, gdzie ludzie widzą korzyść. Zrób krótką ankietę, ustal listę dozwolonych narzędzi i zasady dotyczące danych. Sam zakaz bez dobrej alternatywy zwykle nie działa.
Czy do wdrożenia potrzebny jest zewnętrzny partner?
Nie zawsze. Prosty agent oparty na dokumentach jest w zasięgu administratora, który zna Power Platform. Partner przydaje się przy połączeniach z ERP, wymaganiach bezpieczeństwa i braku czasu w zespole. Ustal wtedy w umowie, że konfiguracja i dokumentacja należą do Ciebie.
Co zrobić, jeśli pilotaż nie osiągnie zakładanego wyniku?
Sprawdź, czy przyczyna leży w procesie, w dokumentach czy w samym agencie. Czasem wystarczy uporządkować źródła wiedzy i powtórzyć test przez kilka tygodni, a czasem lepiej wybrać inny proces. Tracisz wtedy koszt jednego etapu, a nie całego programu.
Jak często trzeba poprawiać działającego agenta?
Regularnie. Zmieniają się procedury, cenniki i systemy, a dostawcy wycofują starsze modele AI, co wymaga ponownych testów. Zaplanuj przegląd każdego agenta co kwartał i zarezerwuj na poprawki budżet w utrzymaniu.