Z perspektywy CFO i dyrektora finansowego nie chodzi o szczegóły technologii, tylko o to, jakie elementy muszą zagrać razem, żeby program asystentów finansowych działał stabilnie i bezpiecznie. Pięć warstw, które warto rozumieć.
Warstwa dokumentów i wiedzy: porządek w dokumentacji firmy. Polityki kosztowe, instrukcje, regulaminy zakupowe, opisy procesów akceptacji – to wszystko musi być uporządkowane i aktualne. Asystent AI nie tworzy reguł firmy, tylko je egzekwuje, więc jakość tej warstwy decyduje o jakości jego pracy.
Warstwa procesów: silnik wykonawczy, który łączy świat asystenta z firmowymi systemami. To on tłumaczy „proszę zatwierdzić fakturę X” na konkretne kroki – pobranie dokumentu, walidację, przekazanie do akceptacji, zaksięgowanie. Większość organizacji wykorzystuje tu Microsoft Power Platform jako warstwę procesową.
Warstwa asystenta: konkretni asystenci dziedzinowi (faktur, zakupów, kontrolingu, raportowania, obsługi pytań). Każdy z nich pracuje na własnym zestawie wiedzy i ma jasno ograniczony zakres działania. To na tej warstwie organizacje robią największą inwestycję, bo to ona daje konkretną wartość biznesową.
Warstwa integracji z firmowymi systemami: ERP, system księgowy, biała lista VAT, KSeF dla faktur sprzedażowych. Bez tych integracji asystent zostaje chatbotem informacyjnym, a nie rzeczywistym uczestnikiem procesu finansowego. Wielu klientów posiada już te integracje (do innych systemów raportowych) – to dobry punkt startu.
Warstwa nadzoru: ślady audytowe wszystkich akcji asystenta, segregacja obowiązków (asystent uczestniczący w księgowaniu nie powinien jednocześnie autoryzować akceptacji), wieloskładnikowe potwierdzenia dla wrażliwych decyzji. Dla organizacji notowanych publicznie, banków i instytucji regulowanych przez DORA – warto przemyśleć, czy dane finansowe przed publikacją nie powinny działać na architekturze private AI. Zasady nadzoru projektujemy zgodnie z AI governance.