Polskie firmy meblarskie, szczególnie te oferujące meble na zamówienie, działają w wyjątkowo złożonym łańcuchu wartości. Każde zamówienie to praktycznie osobny mini-projekt: rozmowa z klientem, wizualizacja, kosztorys, akceptacja, projekt techniczny, zamówienie materiałów, produkcja, lakierowanie, pakowanie, transport, montaż. Pomiędzy tymi etapami są dziesiątki dokumentów, akceptacji i transferów informacji, najczęściej w mailach i Excelu.
W efekcie najbardziej obciążonym zasobem nie jest park maszynowy, lecz administracja i kierownictwo średniego szczebla, które spędza wiele godzin tygodniowo na komunikacji, kontroli statusów i przepisywaniu danych. Tutaj AI i automatyzacja dają największy zwrot.