Wyobraźmy sobie firmę obsługującą reklamacje. Klient pisze maila: dostałem produkt, ale nie działa, proszę o zwrot pieniędzy. Klasycznie człowiek w obsłudze klienta otwiera maila, klasyfikuje go w głowie jako reklamację, otwiera trzy systemy, tworzy w nich sprawę, wpisuje dane, generuje numer reklamacji, odpisuje klientowi.
Próba zrobienia tego samym RPA: robot otwiera skrzynkę, ale nie wie, czy ten mail jest reklamacją, ofertą, pytaniem ogólnym czy spamem. Nie umie odróżnić chcę zwrot pieniędzy od chcę umówić spotkanie. Jeśli każemy mu obsługiwać wszystkie maile według jednego scenariusza, połowę zrobi błędnie.
Próba zrobienia tego samym AI: AI rozpozna, że mail jest reklamacją. Wyciągnie kluczowe informacje – numer zamówienia, produkt, powód zwrotu. Ale potem... AI nie kliknie w trzech systemach firmy. Nie utworzy sprawy, nie wpisze danych, nie wygeneruje numeru reklamacji. AI sugeruje, ale nie wykonuje czynności w systemach.
Połączenie obu: AI czyta maile w skrzynce. Klasyfikuje – ten jest reklamacją, ten jest ofertą, ten jest pytaniem. Wyciąga dane. Przekazuje robotowi: tu masz reklamację, numer zamówienia 12345, powód zwrotu kategoria 3. Robot otwiera trzy systemy, tworzy sprawę, wpisuje dane, generuje numer, odpisuje klientowi. Cały proces trwa minutę, dzieje się w nocy, człowiek tylko zatwierdza nietypowe przypadki.