Poradnik

Ile czasu Twoja firma traci na ręczne procesy? Jak to policzyć w dwa tygodnie

Ten poradnik jest dla właścicieli, prezesów i dyrektorów finansowych, którzy czują, że zespół traci dużo czasu na przepisywanie danych i gonienie akceptacji, ale nie potrafią powiedzieć ile. Pokazujemy metodę, która w dwa tygodnie da konkretną liczbę godzin i złotych, wzór do własnych obliczeń oraz przykład z pełnym rachunkiem.

Autor: Kacper Włodarczyk, CEO ALGORCOMPOpublikowano: 13 maja 2026Czas czytania: 10 min czytaniaAutomatyzacja procesów biznesowychDla: Średnia firma
Ile czasu Twoja firma traci na ręczne procesy? Jak to policzyć w dwa tygodnie

Dlaczego ręcznej pracy nie widać w wynikach firmy

W rachunku zysków i strat nie ma pozycji „czas stracony na przepisywanie”. Pracownik, który przenosi dane z maila do systemu, jest w kosztach wynagrodzeń, tak samo jak handlowiec w rozmowie z klientem.

Skutki ręcznej pracy rozkładają się na wiele pozycji naraz. Część to nadgodziny, część to opóźnione oferty i faktury, część to błędy i ich poprawianie. Każda z tych rzeczy wygląda jak osobny problem.

Dlatego zarząd zwykle wie, ile firma wydaje na biuro czy paliwo, ale nie wie, ile godzin miesięcznie zespół spędza na pracy, którą mógłby wykonać system. Ta liczba nie powstanie sama – trzeba ją policzyć.

Które czynności warto policzyć

Nie musisz analizować całej pracy każdej osoby. Wystarczy policzyć czynności powtarzalne, które nie wymagają oceny ani fachowej wiedzy. Poniżej pięć grup, w których zwykle jest ich najwięcej.

Dla porządku: badanie McKinsey Global Institute z 2012 r. przypisywało obsłudze poczty i szukaniu informacji prawie połowę tygodnia pracowników umysłowych. To dane sprzed upowszechnienia Teams i nie zastąpią pomiaru w Twojej firmie. Pokazują jednak, że chodzi o dużą część czasu, a nie o drobiazgi.

  • Przepisywanie danych: zamówienia z maila do ERP, dane klienta z CRM do arkusza, dokumenty dostaw do systemu magazynowego.
  • Szukanie informacji: aktualny cennik, ostatnia wersja umowy, status zamówienia, kto prowadzi daną sprawę.
  • Akceptacje i przypominanie: wysyłanie dokumentów do podpisu, dopytywanie, czy ktoś już zatwierdził, przekazywanie dalej.
  • Ręczne raporty: zbieranie danych z kilku plików i systemów, sklejanie ich w Excelu, poprawianie po uwagach.
  • Odpowiedzi na powtarzalne pytania: status zamówienia, termin dostawy, kopia faktury, dane do przelewu.
Ile czasu Twoja firma traci na ręczne procesy? Jak to policzyć w dwa tygodnie

Wzór, który wystarczy do pierwszego rachunku

Dla każdej czynności potrzebujesz trzech liczb: ile razy w miesiącu się powtarza, ile minut zajmuje jednorazowo i jaki jest koszt godziny pracy osoby, która ją wykonuje. Wzór: godziny w miesiącu = liczba powtórzeń × minuty ÷ 60.

Koszt godziny policz jako pełny miesięczny koszt pracodawcy podzielony przez godziny faktycznej pracy, a nie przez godziny z umowy. Pełny koszt obejmuje wynagrodzenie brutto i ok. 20,5% składek oraz funduszy płaconych przez pracodawcę.

Przykład: pensja 7 000 zł brutto daje ok. 8 430 zł pełnego kosztu. Jeśli po odjęciu urlopów, spotkań i przerw zostaje ok. 120 godzin faktycznej pracy, godzina kosztuje ok. 70 zł. Ta liczba wystarczy do porównań, nawet jeśli nie jest dokładna co do złotówki.

Jak to policzyć w dwa tygodnie

Metoda nie wymaga zewnętrznego audytu ani wstrzymywania pracy. Wymaga jednej osoby, która ją poprowadzi, i kilku godzin rozmów z zespołem. Poniżej kolejne kroki rozpisane na dziesięć dni roboczych.

Ważne, by rozmowy nie brzmiały jak kontrola wydajności. Pytaj o czynności, które przeszkadzają ludziom w pracy, a nie o to, ile czasu ktoś „marnuje”. Wtedy usłyszysz prawdę.

  • Dni 1–4: rozmowy z 5–8 osobami z różnych działów. Pytania: co zabiera Ci najwięcej czasu, co robisz kilka razy dziennie tak samo, co wolał(a)byś, żeby działo się samo.
  • Dni 5–6: lista czynności. Połącz odpowiedzi w jedną listę i dla każdej czynności zapisz, kto ją wykonuje i ile razy w miesiącu się powtarza.
  • Dni 7–9: pomiar na próbce. Poproś dwie lub trzy osoby, by przy kilkunastu powtórzeniach każdej czynności zanotowały czas od rozpoczęcia do zakończenia.
  • Dzień 10: sprawdzenie w systemach. Liczbę zamówień, faktur czy maili odczytaj z ERP, KSeF lub skrzynki pocztowej, zamiast polegać na pamięci.
  • Na koniec: arkusz z wynikiem w godzinach i złotych dla każdej czynności oraz suma dla firmy.
Arkusz z listą powtarzalnych czynności, liczbą powtórzeń i czasem pracy w godzinach

Najdroższa praca w firmie to ta, która powinna dziać się sama, a nadal zabiera ludziom kilka godzin dziennie.

Przykład: firma usługowa zatrudniająca 35 osób

Weźmy hipotetyczną firmę usługową z 35 pracownikami. Po dwóch tygodniach rozmów i pomiarów zespół zebrał wyniki w arkuszu, którego skrót pokazuje tabela poniżej. Koszt godziny przyjęto w wysokości 70 zł, według rachunku z sekcji o wzorze.

Akceptacje policzono tak: 35 osób × 15 minut dziennie × 20 dni roboczych = 175 godzin. Przy ofertach liczono tylko ręczne składanie danych, czyli 1,5 godziny z trzech, jakie zajmuje cała oferta.

Razem wychodzi 409 godzin miesięcznie, czyli ok. 28 600 zł. To odpowiednik ponad trzech etatów, jeśli przyjąć, jak w rachunku kosztu godziny, ok. 120 godzin faktycznej pracy na osobę.

Ostatnia kolumna to ostrożny szacunek, ile czasu dałoby się odzyskać po zmianie procesu. Suma to 232 godziny, czyli ok. 16 200 zł miesięcznie. Właśnie tę kwotę, a nie 28 600 zł, warto porównywać z kosztem zmian.

Hipotetyczny wynik pomiaru w firmie usługowej (koszt godziny: 70 zł)
CzynnośćRachunekGodziny w miesiącuKoszt w miesiącuSzacunek do odzyskania
Odpowiedzi na typowe pytania klientów600 maili × 8 min80 h5 600 zł40%, czyli 32 h
Ręczne składanie ofert60 ofert × 90 min90 h6 300 zł50%, czyli 45 h
Akceptacje i przypominanie35 osób × 15 min × 20 dni175 h12 250 zł60%, czyli 105 h
Miesięczny raport dla zarządu2 osoby × 12 h24 h1 680 zł75%, czyli 18 h
Przepisywanie zamówień do systemu400 zamówień × 6 min40 h2 800 zł80%, czyli 32 h
Razem–409 h28 630 zł232 h, ok. 16 240 zł

Pięć błędów, które zniekształcają wynik

Rachunek jest prosty, ale łatwo go zawyżyć albo zaniżyć. Zawyżony wynik prowadzi do rozczarowania po wdrożeniu, zaniżony – do odkładania decyzji. Poniżej błędy, które pojawiają się najczęściej.

Jeśli unikniesz tych błędów, wynik może być niższy niż pierwsze wrażenie. Za to zarząd będzie mu ufał, a to ważniejsze niż efektowna liczba.

  • Liczenie całego czasu jako oszczędności. Automatyzacja rzadko usuwa czynność w całości – zostaje kontrola i obsługa wyjątków.
  • Mylenie czasu pracy z czasem oczekiwania. Dokument, który czeka tydzień na podpis, to problem terminów, a nie tydzień czyjejś pracy.
  • Opieranie się na deklaracjach. Ludzie zwykle nie doceniają krótkich czynności powtarzanych wiele razy dziennie, a przeceniają rzadkie i uciążliwe.
  • Pomijanie wyjątków. Jeśli co piąte zamówienie jest nietypowe, jego obsługa może zająć więcej czasu niż pozostałe cztery razem.
  • Liczenie kosztu z samej pensji. Bez składek pracodawcy i z godzinami z umowy zamiast faktycznie przepracowanych koszt godziny wychodzi wyraźnie zaniżony.

Co zrobić z wynikiem – jak wybrać pierwszy proces

Arkusz zwykle pokazuje kilkanaście czynności. Nie bierz się za wszystkie naraz. Wybierz dwie według kryteriów z poniższej listy i zacznij od tej, która spełnia ich najwięcej.

Przed zmianą zapisz wyniki pomiaru jako punkt odniesienia. Po trzech miesiącach zmierz to samo tą samą metodą. Dopiero porównanie pokaże, ile czasu udało się odzyskać naprawdę.

  • Dużo godzin do odzyskania, a nie tylko dużo godzin w ogóle.
  • Czynność powtarza się codziennie i wygląda za każdym razem podobnie.
  • Dane potrzebne do czynności są już w systemach, np. w ERP, CRM albo w KSeF.
  • Zmiana skróci czas reakcji wobec klienta, np. szybsza oferta lub odpowiedź.
  • Jest osoba, która zna proces i ma prawo zmieniać jego zasady.

Cztery pytania na najbliższe spotkanie zarządu

Jeśli nie masz jeszcze czasu na pełny pomiar, zacznij od rozmowy. Poniższe pytania pomagają ustalić, czy temat jest na tyle duży, by poświęcić mu dwa tygodnie.

Jeśli na dwa z nich nikt nie zna odpowiedzi, to już jest odpowiedź. Oznacza, że ręczna praca w firmie rośnie bez kontroli i warto ją policzyć.

  • Które pięć czynności zabiera zespołowi najwięcej czasu, choć wszyscy uważają je za bezsensowne?
  • Ile zapytań od klientów czekało w ostatnim kwartale na odpowiedź dłużej niż dobę?
  • W których działach ludzie najczęściej skarżą się na powtarzalną pracę i czy tam jest też największa rotacja?
  • Na co przeznaczylibyśmy czas zespołu, gdyby jutro zniknęła połowa ręcznej pracy administracyjnej?

Powiązane wątki w bazie wiedzy

Czytaj dalej

FAQ

Liczenie czasu ręcznej pracy – najczęstsze pytania

Pytania, które pojawiają się zwykle po pierwszym arkuszu z wynikami.

Czy do pomiaru potrzebny jest program do śledzenia czasu pracy?
Nie. Do pierwszego rachunku wystarczy kilkanaście ręcznie zanotowanych pomiarów każdej czynności. Programy monitorujące komputery pracowników budzą opór i wymagają spełnienia wymogów prawa pracy oraz RODO, więc na tym etapie lepiej z nich zrezygnować.
Kto w firmie powinien prowadzić taki pomiar?
Najlepiej osoba spoza mierzonych działów, która cieszy się zaufaniem zespołu, np. asystent zarządu albo analityk z działu finansów. Kierownik mierzący własny dział ma naturalną skłonność, by wynik wypadł dobrze.
Co zrobić, jeśli wynik okaże się mały?
To też cenna informacja. Oznacza, że problem leży gdzie indziej, np. w błędach albo opóźnieniach, a nie w samym czasie pracy. Wtedy warto policzyć koszty błędów i opóźnień, które opisujemy w osobnym artykule o kosztach chaosu w firmie.
Czy pracownicy nie poczują, że szukamy oszczędności na ich etatach?
Mogą, jeśli nie powiesz wprost, po co mierzysz. Wyjaśnij przed rozmowami, że celem jest odciążenie od nudnej pracy i obsłużenie większej liczby spraw tym samym zespołem. Dotrzymaj tej obietnicy po wdrożeniu.
Jak często powtarzać taki pomiar?
Pełny pomiar wystarczy raz w roku albo przed większą decyzją, np. przed rekrutacją. Dla procesu, który właśnie zmieniłeś, zmierz czas po trzech i po sześciu miesiącach, żeby sprawdzić, czy efekt się utrzymuje.

O tej stronie

O autorze

Kacper Włodarczyk — CEO ALGORCOMP

Kacper Włodarczyk

CEO ALGORCOMP

Specjalizuje się we wdrożeniach Microsoft 365 Copilot, Copilot Studio, Power Platform (Power Automate, Power Apps, SharePoint) oraz agentów AI dla średnich firm B2B w Polsce. Prowadzi dziesiątki projektów z zakresu strategii AI, governance Power Platform, automatyzacji obiegu dokumentów i procesów sprzedażowych. W publikacjach koncentruje się na praktycznych aspektach wdrożeń AI w organizacjach — od pierwszego POC do skalowania na całą firmę, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa danych, zgodności (RODO, NIS2, AI Act) i zwrotu z inwestycji.

Poznaj zespół

Chcesz policzyć czas ręcznej pracy w swojej firmie?

Na bezpłatnej konsultacji pomożemy przygotować listę czynności i arkusz do pomiaru, a po zebraniu danych wskażemy procesy, od których najbardziej opłaca się zacząć.

Wyróżnione

Powiązane artykuły