Pracownicy już korzystają z AI, niezależnie od tego, co ustalił zarząd. Jeśli firma nie daje im bezpiecznego narzędzia, sięgają po prywatne konta. Nazywa się to „shadow AI”, czyli korzystaniem z narzędzi AI bez wiedzy i kontroli firmy.
Problem nie polega na samym korzystaniu, tylko na danych. Umowa z klientem wklejona do prywatnego, darmowego konta trafia do dostawcy, z którym firma nie ma żadnej umowy. Jeśli zawiera dane osobowe, może to być naruszenie RODO, które czasem trzeba zgłosić do UODO.
Polityka porządkuje też sprawy praktyczne. Dział zakupów wie, kto zatwierdza nowe narzędzie. Kierownik wie, co zrobić, gdy pracownik popełni błąd. Zarząd wie, ile licencji kupuje i kto z nich korzysta.
Jest wreszcie argument regulacyjny. Polska ustawa o systemach sztucznej inteligencji powołała KRiBSI, która od 28 października 2026 r. może prowadzić kontrole i nakładać kary. Kary z AI Act dla małych i średnich firm liczy się według niższej z dwóch kwot: stałej albo procentu obrotu.