Sześć błędów, które obserwujemy w polskich firmach wielokrotnie. Każdy do uniknięcia od pierwszego dnia.
Błąd 1: zaczynanie od dużego, ważnego procesu. Zarząd mówi automatyzujemy całą sprzedaż lub całą obsługę klienta. Po pół roku okazuje się, że nic nie zostało zautomatyzowane, bo skala paraliżuje. Korekta: zaczynamy od małego, mierzalnego, szybkiego.
Błąd 2: zatrudnianie konsultanta przed wyborem pierwszego procesu. Konsultant pomoże, ale dopiero gdy wiemy, czego chcemy. Jeśli zaczniemy od konsultanta, dostaniemy 3-miesięczną analizę i prezentację, a nie działający automat. Korekta: pierwszy kontakt z konsultantem po kroku 1–2.
Błąd 3: kupowanie drogiej platformy automatyzacji. UiPath, Automation Anywhere, Blue Prism – świetne, ale nie potrzebne na początek. Korekta: zacznij od narzędzia, które już masz.
Błąd 4: brak osoby właściciela. Bez kogoś, kto poprowadzi pilotaż i będzie odpowiedzialny za jego sukces, automatyzacja umiera. Korekta: nominuj automation lead na samym początku, nawet w niepełnym wymiarze.
Błąd 5: automatyzacja chaosu. Próba automatyzacji procesu, którego nikt nie potrafi opisać. Skutek: automat dziedziczy ten chaos. Korekta: jeśli proces nie da się opisać w 10 minut, najpierw go uporządkuj, dopiero potem automatyzuj.
Błąd 6: brak komunikacji z zespołem. Ludzie boją się, że automatyzacja oznacza zwolnienia. Bez jasnej komunikacji opór będzie ogromny. Korekta: od pierwszego dnia mów wprost – automatyzacja zabiera nudną pracę, nie pracowników. Szerzej w artykule automatyzacja nie zabiera pracy, zabiera chaos.