
Jak działa RPA w praktyce? Przykłady procesów, które robot przejmuje w firmie
Czym jest robot RPA, jak wygląda jego dzień pracy, które procesy nadają się do robotyzacji, co zmienił KSeF i ile pracy wymaga utrzymanie robotów.
Artykuł ekspercki
Ten tekst jest dla właścicieli i zarządów firm, które rosną i co kwartał stają przed tym samym pytaniem: zatrudnić kolejne osoby czy najpierw coś zmienić w sposobie pracy. Pokazujemy, dlaczego każdy nowy etat daje mniej niż poprzedni, jak uczciwie porównać koszt rekrutacji z kosztem poprawy procesu i po czym poznać, że firma doszła do granicy wzrostu przez zatrudnianie.

W firmie na dziesięć osób wszyscy wiedzą, co robi reszta. Informacja przechodzi przy biurku, a decyzje zapadają szybko. Gdy firma rośnie, ta sama informacja musi trafić do coraz większej liczby osób, często przez kilku pośredników.
Opisał to już w 1975 r. Frederick Brooks w książce o zarządzaniu projektami informatycznymi. Liczba możliwych par osób, które muszą się porozumiewać, rośnie znacznie szybciej niż liczba pracowników. Tabela poniżej pokazuje, jak to wygląda w liczbach.
Oczywiście nie każdy rozmawia z każdym. Wzór dobrze jednak pokazuje kierunek: przy pięciokrotnie większym zespole liczba możliwych kanałów kontaktu rośnie ponad 27-krotnie. Każdy z nich to miejsce, w którym ktoś może nie dostać informacji na czas.
Dlatego w rosnącej firmie coraz więcej czasu idzie na koordynację: spotkania o statusie, pytania „kto to ma?”, poprawianie pomyłek przy przekazaniu sprawy. Nowa osoba zwiększa możliwości zespołu, ale zwiększa też potrzebę koordynacji.
| Liczba osób | Możliwe pary | Wzrost względem 10 osób |
|---|---|---|
| 10 | 45 | 1× |
| 25 | 300 | ok. 7× |
| 50 | 1 225 | ok. 27× |
| 80 | 3 160 | ok. 70× |
Nie ma jednej liczby pracowników, przy której klasyczny model przestaje działać. W jednej firmie problemy zaczynają się przy kilkudziesięciu osobach, w innej, dobrze zorganizowanej, dopiero przy kilkuset. Zamiast szukać progu, lepiej obserwować sygnały.
Jeśli rozpoznajesz u siebie trzy lub więcej z poniższych sygnałów, kolejne etaty prawdopodobnie nie rozwiążą problemu, tylko go powiększą.

Rosnąć przez procesy to znaczy obsłużyć więcej zamówień, klientów i dokumentów tym samym zespołem, bo powtarzalną część pracy wykonują systemy. Ludzie zajmują się tym, czego system nie zrobi dobrze: oceną, negocjacją, nietypową sprawą.
Najczęściej zaczyna się od czterech obszarów wymienionych poniżej. W każdym z nich da się wskazać czynności, które dziś zajmują ludziom czas, choć nie wymagają ich wiedzy.
Wspólny mianownik jest jeden: dane wpisuje się raz, a dalej przepływają same. Dopiero na takim fundamencie AI może pomagać, np. przygotowywać szkice odpowiedzi czy streszczać dokumenty.
Porównanie „pensja kontra cena systemu” jest mylące. Pełny koszt pracownika obejmuje składki pracodawcy, sprzęt, licencje, miejsce pracy, rekrutację i miesiące, w których nowa osoba uczy się procesu. Część tego czasu zabiera też doświadczonym kolegom.
Same składki i fundusze płacone przez pracodawcę to ok. 20,5% wynagrodzenia brutto. Przy pensji 8 000 zł brutto daje to ok. 9 640 zł miesięcznie, czyli ok. 115 700 zł rocznie, jeszcze bez kosztów stanowiska.
Po stronie procesu liczysz koszty jednorazowe (analiza, konfiguracja, połączenie systemów, szkolenie) i roczne (licencje, utrzymanie, czas osoby, która pilnuje działania). Obie strony warto zestawić w perspektywie trzech lat. Etat kosztuje co roku tyle samo lub więcej, a poprawa procesu kosztuje najwięcej na początku.
Liczy się też to, czego nie widać w tabeli kosztów. Nowa osoba może odejść po roku, a jej wiedza odejdzie razem z nią. Opisany i zautomatyzowany proces zostaje w firmie, ale wymaga opieki i poprawek, gdy zmieniają się systemy.

Nowa osoba w nieuporządkowanym procesie nie dodaje firmie przepustowości, tylko kolejne miejsce, w którym informacja może się zgubić.
Weźmy hipotetyczną firmę dystrybucyjną. Dział obsługi zamówień liczy sześć osób i obsługuje 1 200 zamówień miesięcznie. Jedno zamówienie zajmuje średnio 40 minut, w tym 15 minut przepisywania danych z maila do ERP i sprawdzania ich.
Dziś to 1 200 × 40 minut = 800 godzin pracy miesięcznie. Zarząd planuje wzrost sprzedaży o 30%, czyli do 1 560 zamówień. Przy obecnym sposobie pracy oznacza to 1 040 godzin, a więc 240 godzin więcej.
Jeśli przyjąć, że jeden pracownik ma ok. 130 godzin efektywnej pracy w miesiącu, brakuje prawie dwóch etatów. W klasycznym modelu firma zatrudnia dwie osoby i płaci za nie, według rachunku z poprzedniej sekcji, ok. 19 300 zł miesięcznie.
Wariant drugi: zamówienia przychodzą przez formularz albo z pliku od klienta i trafiają do ERP automatycznie. Pracownik tylko sprawdza nietypowe pozycje, więc przepisywanie skraca się z 15 do 3 minut. Wtedy 1 560 zamówień × 28 minut = 728 godzin, czyli mniej niż dziś obsługuje zespół.
To przykład, a nie obietnica. Rzeczywisty efekt zależy od tego, ile zamówień przychodzi w nietypowej formie. Dlatego zanim podejmiesz decyzję, zmierz czas obsługi na kilkudziesięciu prawdziwych zamówieniach.
Decyzja rzadko jest zero-jedynkowa. Większość rosnących firm i tak zatrudnia, tylko w innych miejscach niż wcześniej. Tabela poniżej pomaga przypisać typowe sytuacje do właściwej odpowiedzi.
Dobra zasada: automatyzuj tam, gdzie człowiek jest tylko przekaźnikiem danych. Zatrudniaj tam, gdzie wnosi ocenę, relację albo fachową wiedzę.
| Sytuacja | Lepsza odpowiedź | Dlaczego |
|---|---|---|
| Zespół nie nadąża z przepisywaniem zamówień lub faktur | Najpierw proces | Praca jest powtarzalna, a dane można przekazać między systemami automatycznie |
| Handlowcy nie mają czasu na nowych klientów | Najpierw proces, potem ewentualnie etat | Często tracą czas na składanie ofert i raporty; po odciążeniu okaże się, czy brakuje ludzi |
| Firma wchodzi na nowy rynek albo z nowym produktem | Etat | Potrzebna jest wiedza i relacje, których system nie zastąpi |
| Rośnie liczba trudnych reklamacji i negocjacji | Etat | To praca wymagająca oceny i odpowiedzialności |
| Kierownicy toną w pytaniach o status | Najpierw proces | Widoczny status sprawy w jednym miejscu usuwa większość pytań |
| Brakuje specjalisty, np. konstruktora albo prawnika | Etat lub współpraca zewnętrzna | Automatyzacja może go odciążyć, ale nie zastąpi jego kwalifikacji |
Poniższe pytania zajmują kwadrans na spotkaniu zarządu. Często pokazują, że wniosek o nowy etat jest w rzeczywistości wnioskiem o naprawę procesu.
Jeśli po tych pytaniach rekrutacja nadal ma sens, prowadź ją. Nowa osoba trafi wtedy do lepiej opisanego procesu i szybciej stanie się samodzielna.
Pierwszy błąd to kolejność: „najpierw zatrudnimy, potem uporządkujemy”. Po rekrutacji porządkowanie jest trudniejsze, bo więcej osób ma swoje przyzwyczajenia, a pilne sprawy zawsze wygrywają z ważnymi.
Drugi błąd to oddanie tematu jednej osobie „od procesów” bez udziału zarządu. Taka osoba może opisać proces, ale nie zmieni zasad akceptacji ani nie rozstrzygnie sporu między działami. Bez decyzji kierownictwa projekt kończy się na dokumentacji.
Trzeci błąd to wszystko naraz: kilka systemów, kilka działów i wiele połączeń w jednym projekcie. Bezpieczniej zacząć od jednego procesu, zmierzyć efekt po kilku miesiącach i dopiero potem brać kolejny.
Wzrost przez procesy nie jest odpowiedzią na każdy problem. W małej firmie, w której dany proces zdarza się kilka razy w tygodniu, automatyzacja się nie zwróci. Lepiej wtedy przygotować dobry szablon i krótką instrukcję.
Nie zadziała też tam, gdzie każdy robi tę samą rzecz inaczej. Automatyzacja chaotycznego procesu tylko przyspiesza chaos, więc najpierw trzeba uzgodnić jeden sposób pracy.
Wreszcie, jeśli wzrost wynika z zupełnie nowej działalności, np. otwarcia oddziału za granicą, potrzebni są ludzie. Procesy pomogą im szybciej zacząć, ale ich nie zastąpią.
Powiązane wątki w bazie wiedzy
FAQ
Pytania, które zarządy zadają najczęściej, gdy zaczynają liczyć, czy kolejny etat jest konieczny.
O tej stronie
O autorze
Kacper Włodarczyk
CEO ALGORCOMP
Specjalizuje się we wdrożeniach Microsoft 365 Copilot, Copilot Studio, Power Platform (Power Automate, Power Apps, SharePoint) oraz agentów AI dla średnich firm B2B w Polsce. Prowadzi dziesiątki projektów z zakresu strategii AI, governance Power Platform, automatyzacji obiegu dokumentów i procesów sprzedażowych. W publikacjach koncentruje się na praktycznych aspektach wdrożeń AI w organizacjach — od pierwszego POC do skalowania na całą firmę, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa danych, zgodności (RODO, NIS2, AI Act) i zwrotu z inwestycji.
Poznaj zespółNa bezpłatnej konsultacji przejdziemy przez proces, do którego chcesz zatrudnić, i policzymy, jaką część tej pracy da się przejąć poprawą procesu, a gdzie nowa osoba jest naprawdę potrzebna.
Wyróżnione

Czym jest robot RPA, jak wygląda jego dzień pracy, które procesy nadają się do robotyzacji, co zmienił KSeF i ile pracy wymaga utrzymanie robotów.

RPA wykonuje kroki według instrukcji, AI rozpoznaje treść i proponuje decyzje. Różnice na przykładach, rola połączeń przez API i pięć pytań do wyboru narzędzia.

Pięć pytań, które odsiewają złe pomysły, lista dobrych kandydatów po wejściu KSeF, typowe pułapki i prosty rachunek wartości pierwszego robota.