Czwarty sposób to druga, niezależna kontrola odpowiedzi. Osobne zapytanie do modelu, często innego, sprawdza, czy odpowiedź wynika z przekazanych dokumentów. Jeśli kontrola wykaże niezgodność, odpowiedź nie trafia do użytkownika, tylko do człowieka.
Taka kontrola wydłuża czas odpowiedzi i zwiększa opłaty za korzystanie z modelu, bo każde pytanie przetwarzane jest dwa razy. Ma sens tam, gdzie błąd kosztuje dużo, np. w odpowiedziach dla klientów o warunkach umów. W najbardziej wymagających zastosowaniach to samo pytanie można wysłać do dwóch lub trzech różnych modeli. Gdy odpowiedzi się różnią, sprawa trafia do człowieka.
Piąty sposób to zatwierdzanie przez człowieka powyżej ustalonego progu. AI przygotowuje propozycję i krótkie uzasadnienie, a pracownik ją akceptuje albo poprawia. Próg ustalasz według ryzyka: kwoty, rodzaju klienta albo tego, czy AI było pewne odpowiedzi.
Dobrze zaprojektowane zatwierdzanie jest szybkie, bo pracownik dostaje gotowe zestawienie, a nie surowy dokument. Dla systemów wysokiego ryzyka nadzór człowieka jest też wymogiem AI Act (art. 14).