Wielu agentów nigdy z nikim nie rozmawia. Uruchamia ich zdarzenie: nowy e-mail na skrzynce zamówień, nowy plik w folderze, nowa pozycja w systemie. Agent czyta dokument, wyciąga potrzebne dane, sprawdza je w systemach i przekazuje dalej albo prosi człowieka o decyzję.
Microsoft podaje w dokumentacji Copilot Studio przykład agenta obsługi zamówień. Przy każdym nowym zamówieniu agent wykonuje cztery czynności: sprawdza dostępność, termin wysyłki, zatwierdza zamówienie i wysyła e-mail do klienta. To 4 × 5 = 20 kredytów na zamówienie.
Przełóżmy to na hipotetyczną hurtownię, która dostaje 40 zamówień dziennie, czyli około 840 w miesiącu z 21 dniami roboczymi. Daje to 840 × 20 = 16 800 kredytów, co mieści się w jednym pakiecie 25 000 kredytów za 200 USD miesięcznie. Rzeczywiste zużycie zależy od budowy agenta, dlatego przed decyzją policz je w kalkulatorze Microsoft.
Jedna uwaga dotycząca faktur kosztowych od polskich firm. Od 1 lutego 2026 r. każda firma odbiera je w KSeF, a od 1 kwietnia 2026 r. większość firm także je tam wystawia. Przychodzą więc jako uporządkowane dane i agent nie musi ich odczytywać z PDF-ów. Agent dokumentów przydaje się bardziej przy zamówieniach, specyfikacjach, umowach i fakturach zagranicznych. Jak taki system działa u importera roślin, pokazuje nasze case study.